FANDOM


- Wiktor! Wiktor!- Nawoływała Sweet
- Tu jestem. - zawołał głos z warsztatu - Co chcecie?
- Jest Dysortograf? - zapytał się Drago
- Tak, pomaga mi w badaniach.- odpowiedział Wiktor
- W jakich badaniach? - zapytała ciekawa Sweet
- Próbujemy się dowiedzieć co powoduje to że zamienia się w parasol. - odpowiedział Wiktor z korytarza - Chodźcie.
Wiktor zaprowadził ich do warsztatu. Na biurku był straszny bałagan, jednak w reszcie sali był wyjątkowy porządek. Na środku stała dziwna maszyna w kształcie pudła.
- Gdzie Dys? - zapytał się zaniepokojony Drago.
- W maszynie.-odpowiedział spokojnie Wiktor.
Po chwili maszyna się otworzyła. Wyszedł z niej Dysortograf w ludzkiej formie.
- W końcu. Udało się! - krzyknął uradowany Wiktor.
Dysortograf tylko z niedowierzaniem oglądał swoje ręce. Nie mógł uwierzyć. znów był w ludzkiej formie. Zostało tylko pytanie. Na jak długo?
- Chodźcie do salonu. - odparł Dys
Wszyscy przeszli do salonu. Sweet i Drago byli zdziwieni ludzką formą Dysortografa. Nie widywali do w tej formie zbyt często. Dokładnie to Sweet widziała go w tej formie tylko podczas wybierania Wybrańców. Drago widział go w tej formie po raz pierwszy, więc nie mógł ukryć zdziwienia.
- Co was do mnie sprowadza? - zapytał się Dys
- Drago ma mały problem z więziom krwi. - odpowiedziała Sweet- Chyba nad tym nie panuje.
- Spodziewałem się tego. Instynkt wypiera osobowość. Musisz sobie sam z tym poradzić. Możesz to tylko przezwyciężyć siłą woli. Nie mogę ci pomóc. - odparł Dys
- Jak to?! Taki wielki magik, przywódca nie umie sobie poradzić?! - wywrzeszczał z łzami w oczach Drago.
- Nie schlebiaj mi. Niestety nie mogę ci pomóc. Bardzo bym chciał, ale nie mogę. -odparł Dys
- Co robiliście w laboratorium? - zapytała Sweet chcąc zmienić temat.
- Próbujemy przywrócić Dysortografowi jego ludzką formę. - odparł Wiktor
- Ja kiedyś widziałam Dystorgrafa w tej formie. Na czym to polega? - zapytała się ciekawa Sweet.
- To polega na tym że kiedy jestem w ludzkiej formie zużywam na to bardzo dużo energii. Około 10 razy więcej niż normalnie. Kiedy jestem zmęczony wracam do postaci parasola. - wytłumaczył Dys.
- Ciekawe. - odpowiedziała Sweet. - A to urządzenie?
- Próbujemy oszukać moją świadomość. - powiedział Dys
- W jaki sposób? - dołączył się do rozmowy Drago
- Powinienem mieć wrażenie że nie jestem zmęczony. Wiemy że to dlaczego jestem parasolem jest w mojej świadomości. Chyba zadziałało. Kiedy zostałem włożony do maszyny byłem zmęczony i co za tym idzie byłem parasolem. - wytłumaczył Dys
- A jak to się stało że jesteś parasolem? - zapytała się Sweet
- Było to dawno temu. Mimo że wyglądam na młodego, tak naprawdę jestem już sta... - nie dokończył Dys gdyż zemdlał
- Wiktor! Dysortograf zemdlał. Dlaczego? - zdziwiła się Sweet
- Mimo że udało mi się oszukać jego świadomość to wciąż jest zmęczony. - odpowiedział Wiktor
Po chwili ciało Dysortografa zaczęło znikać. Na jego miejscu pojawił się purpurowy parasol z złotymi zakończeniami, rączką i ostrym końcem.
- Łał. Ciekawie to wygląda. - odparła Sweet. - Co myślisz Drago?
Dragoniara nie było w pomieszczeniu.
- Widziałem jak wychodził. - powiedział Wiktor - Chodź.
Sweet poszła za Wiktorem do warsztatu. Wiktor coś majsterkował przy Gońcu. Sweet w tym czasie oglądała maszynę. Jednak potknęła się z wylądowała w środku. Drzwi się zamknęły...


C.D.N.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.