FANDOM

PanzerArmour

alias właściciel serwera (też ślązak)

  • Mieszkam w hałdzie węgla na śląsku
  • Urodziny 25 styczeń
  • Moje zajęcie kopanie węgla
  • Jestem górnikiem
  • O mnie this whole new wikia breaks my profile on other wikia help me
  • [Pokaż więcej]
  • PanzerArmour

    Moskwa, zjazd NKC (Najwyższej Kadry Cieni), Nieistniejący uniwersytet na ulicy Puszkina.

    - Melduję, że już zabieramy się do was! - głos podpułkownika Ronixa rozbrzmiewał w słuchawce telefonu na biórku. Postać siedząca przy nim sięgnęła po pióro, zamoczyła w kałamarzu, i ruchem kreślącym zaczęła zaznaczać na mapie przypuszczalne miejsca pobytu niedobitków Armii Podziemia. Wiedział, że wraz z Hercem przybędzie generał innego oddziału Armii Cieni, wraz z ich marszałkiem. Uśmiechnął się szyderczo. Miał okazję przetestować kilka maszyn, a może nawet uzyskać zezwolenie na wdrożenie ich do produkcji.


    Panzerkampfwagen III Ausf E pomalowany ciemnoszarą farbą przechodził gruntowny przegląd. Uszczelniano wszystkie zawory, włazy i inne szpary, przez któ…

    Czytaj całość >
  • PanzerArmour

    Gdzieś na drugim końcu świata, Związek Radziecki, wieś Prochorowka.

    -No super. Mieliśmy się od nich uwolnić, a to da nam jeszcze gorsze tarapaty... - powiedział Kowboj.

    Teraz zorientowali się, że nie ma jednej osoby z nimi. Nie było Matka. Posmutnieli, wiedząc, że nie wyjdzie już z tunelu czasoprzestrzennego.

    - Obawiam się, że obserwują nas... - Snurtle obejrzał się za siebie.

    - Spokojnie. "Berlin" nie ma zasięgu, a "Oko Moskwy" nawet nie wie, że tu jesteśmy... - powiedział Kowboj.

    - "Berlin" zaraz tu będzie... widziałem, jak wysiadał z pociągu. Zaraz zawiadomi swojego przyjaciela, "Moskwę"

    - Musimy wiać... Musimy niestety wrócić się, do Maxwella...Niestety. - Kowboj posmutniał, lecz nagle go olśniło -  Drogi Snurtle, ale, czy mamy może...

    - ...A…

    Czytaj całość >
  • PanzerArmour

    Na granicy - Prolog

    kwi 19, 2014 przez PanzerArmour

    Mała miejscowość w Niemczech, godzina 1 w nocy. Stacja kolejowa. Rok 1939, końcówka sierpnia.

    Nagle przed oczyma przysypiającego, jak zawsze, zawiadowcy, który siedząc na ławce udawał, że nie śpi przemknął cień. Przebudził się, lecz odetchnął z ulgą, myśląc, że to tylko zwidy. Pociągnął łyka z trzeciej już butelki bimbru i zapadł w drzemkę. Obudził się słysząc szelest. Dwaj ludzie rozmawiali ze sobą za krzakiem. Z czystej ciekawości naszykował latarkę, karbidówkę rzecz jasna i przybliżył się od tyłu krzaka. Wtem na jego oczy naszła ciemność. Stracił przytomność.

    - Musimy być ostrożniejsi. Jesteśmy cały czas obserwowani. - rzekła pierwsza postać

    - Tak. Niemcy to małe piwo. Prawdziwym problemem są... - nie dokończyła druga postać. Puchacz siedz…

    Czytaj całość >
  • PanzerArmour

    - Szybko! Dawajcie deski! Musimy zbudować łódź, zanim zaleje nas powódź! Raz, raz! Ruchy! - Dowodził Snurtle. Dysortograf z zakłopotaniem siedział w granatowym płaszczu przeciwdeszczowym i patrzył spod kaptura ociekającego wodą na pracę swoich ludzi.

    - Szefie, mamy coś złego! Wygląda na to, że zaczęli stosować propagandę! - powiedział zdyszany Latający Pająk, który po zwiadzie odnalazł coś złego... jeden z licznych plakatów porozwieszanych na drzewach. Jego treść brzmiała:

    " Drodzy obywatele!

    Macie już dosyć 'przeciągłych deszczów, zbytniego zamarzania, ataków gigantów, a może świata w ogniu? Przyłącz się do nas, Cieni! Wystarczy, że zadzwonisz pod numer umieszczony na dole strony, podasz swoje informacje, a następnie wstąpisz w nasze szeregi!…

    Czytaj całość >
  • PanzerArmour

    Trzej mroczni kompani wojskowi = 3 pory roku. Brakowało jescze tylko kogoś od lata. Normalnie, jeszcze jako-tako dawało radę, jeśli była zima i jesień, ale ostatnio doszła wiosna. Czes było znaleźć odpowiednik lata.


    Pałac Maxwella. Cztery trony dla sztabu, z czego jeden pusty. Panowała wiosna, pora nijakiego pułkownika, a zima generała przeszła już dawno. Pułkownik pochylił się nad lustrem i co wnim zobaczył? Armię podziemia formującą się do ataku! Tego było już zbyt wiele! Zacisnął swoje cieniste pięści i zagryzł zęby. podbiegł do szafki, jednak była ona zamknięta. Krzyknął więc:

    - Ekhem, może wiecie, gdzie jest kluczyk?

    Cisza.

    - Szanowne panie?

    Cisza.

    - Trudno. Nie wyjmę dzwonka, ale załatwię coś innego... mówiąc to wszedł na zaplecze i wszedł…

    Czytaj całość >
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.