FANDOM


Moskwa, zjazd NKC (Najwyższej Kadry Cieni), Nieistniejący uniwersytet na ulicy Puszkina.

- Melduję, że już zabieramy się do was! - głos podpułkownika Ronixa rozbrzmiewał w słuchawce telefonu na biórku. Postać siedząca przy nim sięgnęła po pióro, zamoczyła w kałamarzu, i ruchem kreślącym zaczęła zaznaczać na mapie przypuszczalne miejsca pobytu niedobitków Armii Podziemia. Wiedział, że wraz z Hercem przybędzie generał innego oddziału Armii Cieni, wraz z ich marszałkiem. Uśmiechnął się szyderczo. Miał okazję przetestować kilka maszyn, a może nawet uzyskać zezwolenie na wdrożenie ich do produkcji.


Panzerkampfwagen III Ausf E pomalowany ciemnoszarą farbą przechodził gruntowny przegląd. Uszczelniano wszystkie zawory, włazy i inne szpary, przez które mogłaby się wlać woda. Jednak nie forsowali rzeki ani innego zbiornika wodnego. Chcieli podróżować tunelem czasoprzestrzennym. A to była jeszcze gorsza przeprawa. Musieli za wszelką cenę pilnować artefaktu. Byli w komplecie: Herc, Ronix, Sweet i Rynalina, jako delegacja do Moskwy. Brakowało tylko jednegon załoganta. Wybór padł na tajnego agenta i brata dawnego generała Podziemia (którego z resztą nienawidził szczerze i z całego serca), który zwał się Slurtle. Spakowano prowiant. Załoga zajęła miejsca, Herc prowadził, Ronix szukał czegokolwiek na radiostacji, Slurtle marudził na stołku ładowniczego, a Sweet i Rynalina sprzeczały się, kto ma siedzieć na miejscu dowódcy, a kto stać na miejscu działonowego. Ciągnęły zapałki. Rynalina marudziła i stała na miejscu działonowego, a w pełni uradowana Sweet siedziała na wygodnym taborecie dowódcy. Ronix wyjrzał zza włazu i wyrzucił kulkę przed siebie chwoając się szybko we włazie. Po chwili, cały czołg znikł.


Kowboj i Snurtle maszerowali dalej, dalej, w kierunku Moskwy. Musieli zdobyć artefakt. MUSIELI. Z zamyśleń wyrwał ich głos:

- Siemano, przyjaciele! Koniec z samotnością!- powiedziała postać, i zaczęła biegnąć w stronę naszych bohaterów. Snurtle i Kowboj zaczęli biegnąć co sił w nogach.

- Zaczekajcie! - postać zaczęła krzyczeć i biec za bohaterami. Bohaterowie przyspieszyli. Postać nie miała już sił, więc zatrzymała się i zaczęła ciężko dyszeć. Krzyknęła jeszcze:

- Za....czeka....jcie! Tttoo.... ja..... Drago! - Krzyknęła postać.

- Wait.... DRAGO? - Obaj uciekający krzyknęli i zatrzymali się w tym czasie. Podeszli do Dragoniara i wyciągnęli ręce, aby pomóc mu wstać.

- Co tam u Ciebie i jak się tu znalazłeś? - Zapytał Kowboj. W tym momecnie Drago, nie zwalniając ucisku rąk, a nawet je zacieśniając błyskawicznie wstał i.... zaczął zmieniać się....w cień. Teraz na jego miejscu stała, a właściwie unosiła się Wakana Will, najlepsza agentka do zadań specjalnych cieni. Snurtle i Kowboj wpatrywali się w nią przerażeni.

- Myśleliście, że nie umiemy zmieniać wyglądu? Phi! To dla nas pestka! A teraz dołączcie do Dragoniara w jego własnej celi więziennej. Oh, przepraszam. Traficie do osobnych cel! - powiedziała Wakana i zniknęła wraz z zakładnikami.

Ciąg dalszy nastąpi!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.