- Dwa czterdzieści, proszę pana. 

Ronix wręczył kasjerce określoną sumę, i tygodnik informacyjny zmienił właściciela. Ronix nie lubił dawać więcej, niż było trzeba. Dawał taką cenę, jaką wymienił sprzedawca, dzięki czemu obywało się bez zbędnego grzebania w pieniądzach.

Narzucił kaptur i udał się do kryjówki.

Po przybyciu, rozsiadłszy się na krześle, otworzył gazetę. Pominął nieinteresujące go wyniki występów tegorocznych gwiazd. Odszukał ulubiony dział: "Nowinki pani Nauki." Z zaciekawieniem zarejestrował, że poświęcono mu aż 4 strony. Zaczął lekturę.

Dwaj japońscy naukowcy i chemicy odkryli nowy pierwiastek chemiczny. Został nazwany oksyliwem. Ze względu na nienaturalne, a nawet nadprzyrodzone właściwości nie umieszczono go w układzie Mendelejewa.

Oksyliwo posiada dziwną cechę powodującą wytwarzanie tlenu. W nieskończoność, a na dodatek z niczego! Pomimo długotrwałych badań nie znaleziono przyczyny tego zjawiska. Dodatkowo ten "metal" pobiera energię ze słońca i innych gwiazd, po czym przekazuje ją okolicznym istotom żywym. Niewiarygodne, ale prawdziwe.

Japończycy powodowani odkrywczym impulsem stworzyli dwa oksyliwne kaski, przypominające te noszone przez astronautów. Osoba, która zgodziła się na doświadczenia, przeżyła bez jedzenia i picia cały tydzień! W dodatku nie odczuwała negatywnych skutków takich wyrzeczeń, mianowicie głodu i pragnienia.

Z racji niebywale małych ilości odkrytego pierwiastka cały jego zapas został zużyty na wyrób kasków. Są przechowywane w Japońskim Magazynie Rządowym. Mają posłużyć jako olbrzymia pomoc w przyszłych wyprawach kosmicznych...

Roniksowi wypadła gazeta z ręki.

Czujny Snurtle podbiegł, i zapytał się z niepokojem:

- Nic ci nie jest?

Ronix w milczeniu i zaszokowaniu podał mu gazetę. Snurtle, im dłużej czytał, tym bardziej rozszerzały mu się oczy. Spojrzał z radosnym uśmiechem na przyjaciela.

- Wspaniale. Teraz tylko wystarczy włamać się do Magazynu, dostać się do rakiety, ogarnąć guziczki i hejho w kosmos!

- A, drobnostka - zaśmiał się Ronix.

Zapomnieli o jednej rzeczy. Agent Wiktor był już w drodze do Londynu...

CDN.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.