FANDOM


Wilson, Wendy oraz Wolfgang wędrowali po ruinach... chodząc natrafili na labirynt...

-"Tak! Wreszcie znalazłem! Chodźcie za mną!" - Krzyknął Wilson.

Chodzili labiryntem mając nadzieję na znalezienie Antycznego stworzenia, które pilnuje pewnej skrzyni...

-"Wolfgang jest głodny! Burczy mu w brzuszku!" - Wolfgang robił się coraz bardziej blady...

-"Masz." - Powiedział Wilson rzucając Wolfgangowi kawałek mięsa, siłacz na szczęście je złapał, i zjadł.

Wyszli z labiryntu tym samym wejściem, którym tu przyszli, wtem Wolfgang zauważył pewien piękny kwiat...

-"Patrzcie! Jakie cudo! Silny Wolfgang lubi ładne kwiatki!" - Siłacz w tym momencie podszedł do kwiata, i zerwał go.

Nagle rozpoczęło się trzęsienie ziemi... Wilson zaczął krzyczeć to dziewczynki i siłacza.

-"Nie ruszajcie się, to nic nie spadnie wam na głowę!"

Wolfgang niestety nie usłyszał ostrzerzenia Wilsona, i biegał w panice, nagle dostał w głowę kamieniem, po czym zemdlał. Wilsonowi i Wendy nic się nie stało. Nagle spod ziemi wyszła kreatura podobna do wielkiego robala.

-"Wendy, mam prośbę."

-"J-Jaką?" - Wyjąkała przestraszona dziewczyna.

-"Weź to, i załóż to, i zabij to." - Naukowiec podał Wendy włócznię, drewnianą zbroję, po czym wskazał na robala.

-"A-ale to jest wielkie! Lubię śmierć, ale to jest za duże!" - Jąkała się Wendy.

Wilson rzucił się na głowę robala, odwracając jego uwagę, zaczął krzyczeć do Wendy.

-"Rzuć w niego włócznią! Na Trzy!"

-"D-dobrze!"

-"TRZY!"

Dziewczyna rzuciła włócznią w robala, nie robiąc mu większych szkód, lecz bardzo go zezłościła, robal ponownie wszedł pod ziemię, próbując dogonić naszych bohaterów...

(Muzyczka Pościgowa)

Wendy i Wilson biegli ile sił w nogach, z kaskami na głowach uciekali przed robalem. Nie zauważyli zbliżającego się koszmaru... Wtem robak przestał gonić Wendy i Wilsona...

(Koniec Muzyczki Pościgowej)

-"Chyba mu uciekliśmy..." - Powiedziała Wendy.

Tak się złożyło, że naukowiec razem z dziewczyną stali przy otwierającym się koszmarnym światle, nie zauważyli go. Nagle zaczęły wychodzić z niego halucynacje : Dziób Terroru, Pełzająca Groza, i tak w kółko! Nagle jeden z Dziobów podszedł do Wilsona, i prawie odgryzł mu głowę, jednak Wendy wzięła włócznię naukowca, i rzuciła nią w halucynacje, przez co spłoszyła się,  w tym momencie koszmar zaczął zanikać.

-"Chyba powinniśmy już iść." - Powiedział przestraszony Wilson.

-"Zgadzam się." - Odpowiedziała mu Wendy.

Wilson podszedł do liny, zwisającej z góry. Zaczął się po niej wspinać, za nim Wendy. Kiedy byli na zewnątrz, zauważyli, że las do okoła ich jest spalony...

KONIEC

Kto spalił las?
 
15
 
3
 
2
 

Ankieta stworzona dnia wrz 9, 2013, o godzinie 17:28.
Oddanych głosów: 20
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.