FANDOM


( (  Podczas narady z  z królem świń ))

Szef : Dobra , zebraliśmy się tutaj by ...
Król świń : (Dźwięk odmowy )
Wilson :  Może w końcu wytłumaczysz mi o co chodzi ? A poza tym tym jak udało ci się przeżyć porwanie Grue ?
Szef : Jak już mówiłem  , Grue nie porwał mnie tylko słoik korniszonów który trzymałem w rękach a mnie porwał przy  okazji ...
Wilson : Ale jak udało ci się to przeżyć ?
Szef : Chuck Noriss mnie uratował ...

(( Wszystkim opadły szczęki , Dźwięk tłuczonego szkła ))

Wilson : Co !? przecież to nie  możliwe !
Szef : Możliwe  ...
Wilson : A co on tu robi ?
Szef : Prawdo podobnie przyszedł sprubować mojich korniszonów ... jego też przez przypadek porwał Grue ...
I właśnie o to chodzi musisz go znaleść i to szybko a potem przekabacić na naszą srone !
Wilson : Zaraz ... a czemu ja ?
Szef : My będziemy zajęci omawianiem z królem świń następnych kroków ... Nie królu ?
Król Świń : ( Dźwięk odmowy )
Wilson : I jak ja mam go niby przekonać ?
Szef : Jeżeli się nie zgodzi zmuś go siłą .
Wilson : Niby jak ? Mam tylko złóżytą włócznię ...
Szef : Odwruć się ...
(( Wilson się odwraca , wódz świń otwiera szafę ..... w której  odsłania broń w tle anielska muzyka ))
Wilson :   Włócznia ... wy sobie chyba jaja robicie ...i ?
Szef : Jakoś sobie musisz poradzić .
Wilson : Ale ...
(Wilson zostaję wykopany z sali na dwór )
Szef
 : (dźwięk z sali - Pamiętaj musisz się pośpieszyć ! Będę na ciebie czekał w leśnej chatce niedaleko obozu świń
Wilson : świetnie mam  włócznię i muszę przekabacić Chucka Norissa na naszą stronę ...ale gdzie on jest ...
((Wilson zaóważa głębokie ślady prowadzące w stronę świńskiego leśnego obozu ))
Wilson : Okej czas ruszać ...

(( Po dotarciu do leśnego obozowiska ))

(Wilson zaóważa Chuca Norissa przechadzającego się po lesie )
Wilson : to On ...  znalazłem go , Hej panie Chucku! proszę się zatrzymać jestem pana najwiękrzym fanem !
((Nagle Wilson potyka się o dzióre na drodzę i pada na ziemię ...Chuck Noriss się odwraca ... Wilson wstaję ...))
Wilson : No Dobrze Chacku Norisse musisz się do nas przyłączyć  masz coś przeciwko ?
Chuk Noriss : ......
Wilson : To znaczy że się zgadzasz?
Chuck Noriss : ......
Wilson : Hej czy ty mnie wogule słuchasz!?
Chck noriss : ......
Wilson : No dobra nie będzie po dobroci !
(Wilson wyciąga włócznię  , zaraz po nim Chuc Noriss wyciąga swój drwuręczny topur  i biegnie w stronę Wilsona ... Wilson wryty w ziemię ze strachu stoji w miejscu ... nagle Chuck Noriss wpada do dziury ...)

Wilson : No pięknie  teraz jeszcze muszę go z tamtąd wyciągnąć ...
((Po wyciągnięciu Chucka Norissa i przeciągnięciu  go do dworu Króla świń ... Wilson wchodzi d sali...))
Wilson : hej gdzie jest Szef .....(Wilson potyka się i upada twarzą na podłoge)
Król świń : (dźwięk odmowy)
Wódz świń : udał się do chatki na wzgórzu ... tam mieliście się spotkać ...
Wilson : Okej ...
(( Po dojściu do chatki ))
Wilson : Szefie Szefie !! Udało mi się schwytać chucka Nori......
(Szef Martwy pada na ziemię ... za nim stoi  Hiszpańska inkwizycja ...  Szef 2013 - 2013...)

Wilson : Co niespodziewałem się Hiszpańskiej inkwizycji !
Główny Inkiwytor : Nikt nigdy nie spodziewa się Hiszpańskiej inkwizycji!
Wilson : Nosz  w oko snadała!  NIE!!!!!!!
((Darmatyczna Muzyka z odalającym się obrazem w górę ...)

Koniec części 4 ...

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.