FANDOM


Don't Starve Granice skrajności część 8

(W tym samym czasie w zamku Maxwella ... Leonidas biega po dworze ... )

Główny inkwizytor : y Czego pan tak szuka ?

Leonidas : nie widziałeś gdzieś mojego szpiega  ? Dariusz się nazywał ...

((Główny inkwizytor żuca na ziemie kawałek mięsa ... w tel dramatyczna muzyka ... ))

Leonidas : Dariusz ? ... (pada na kolana ) NOOOOOOOO!!!!!

Główny inkwizytor : Nie nie ! to tylko kawałek starego mięsa który postanowiłem wyżucić akurat wtedy gdy pan wspominał o szpiegu ...

Leonidas : Aha (wstaje) ... to nie wiesz gdzie jest szpieg ?

((Główny inkwizytor żuca na ziemie kawałek mięsa ... w tel dramatyczna muzyka ... ))

Leonidas : Dariusz !? NOOOOOOOO!!!!!!

(( Mistrz ciętej riposty wbiega na sale ))

Mistrz ciętej riposty : Panie ! Wróg atakuje ! .... ( patrzy na kawał mięsa leżący na ziemi ... w tle dramatyczna muzyka ...  ) Dariusz !? ... ( pada na kolana ... ) NOOOOOOOO!!!!!!!!


(( W tel dźwięczna muzyka bojowa ... ukazane są wojska  ...Przed bramą stoją główne siły obrony krzyżacy , mermy i wilki ... na murze stoi Leonidas z głównym inkwizytorem ... ))


Szef : Słuchajcie dziśaj będźe to nasz dźeń ! Dźiśaj pokonamy tyrana i odzyskamy wolność !

(( Tłumy wydają okrzyki  ... ))

Szef : Teraz pokażemy że też mamy jaja !  !!!! DELATE WITH DIE IN HELL !!!!!!!!!!!!!!

Leonidas : Ej to mój tekst !!!!

Szef : Oj przepraszam ...

Leonidas : Zero kultury ....

Wilson : Do ataku !!

(( W tle dramatyczna muzyka bojowa ... wojska szturmują w strone bramy ... ))

Leonidas : To odpowiedni moment ! Gandalf działaj !!

(( Gandalf staje w przejściu ))

Gandlaf : You!!  Can ' t not !!!! Ha !!! ,,,, (gandlaf zostaje zmiażdżony przez tłum wchodzący do miasta  ... )

Narrator : YOU ARE DED

((Leonidasowi opadła szczęnika ...))

Główny inkwizytor : Yyy co teraz ?

Leonidas : Może .......... pujdźemy na kawe ?

(( Leonidas i główny inkwizytor piją kawe ... ))

(( W mieście trwa walka ... mermy zmiażdźone wilki szybko manewrują a świnie obijają się o krzyżaków ...))

(( Wódz świń został otoczony przez krzyżaków ... obrucił się i  uwolnił gazy ... Krzyżacy padają wokuł niego ... Wódz idźe dalej ))

(( Wilson odpiera ciosy ... na krzyżaków spada król świń z muru .... Szef z ogromnym toporem goni panicznie uciekająch zbrojnych ... Don't Francis został otoczony przez krzyżaków ... ))

Don't Francis : HELP !  I NEDD SOME HELP HERE ! I NEED TRABLE !! HELP !! DAMYN !! I NEED SOME HELP ! HELP ME !! HELP !!!!!

(( Dostaje łomot przez krzyżaków ... ))

(( Walka toczy się dalej ...Wilson atakuje szybko krzyżaka z wszystkich stron i kończy z nim kopniakiem ... ))

Altair : Hej ty knypku ! Jesteś tym sławnym Wilsonem ?

Wilson : Tak ... a co ?

Altair : Zaraz się okarze kto jest lepszy na tej wyspie ... ( wyciąga miecz ...) zmież się ze mną !

(( Wilson wyciąga włócznie  i atakuje ... Altair znika i pojawia się za nim ... jednak wilson przezkoczył za niego i wskoczył na budynek ... Altair idzie za nim ... Wilson wyciąga kusz - dźwięk przeładowania schot - guna Altairowi opada szczęńka ... Wilson celuje - dźwięk wystrzału z broni palnej ... Altair wypada poza miasto od siły wystrzału ... ))

(( Dźwięk zwycięstwa ... radosna muzyka ))

PÓŹNIEJ ...

Krzyżacy : Chodu ! ( uciekają z miasta )

(( na pole bitwy spadają kosmiczni marines ... wystrzeliwując salwy pocisków do zgromadzenia ... jedna świnia zbliżyła się dostatecznie blisko bo go zaatakować jednak marines szybko ją unieszkodliwił ... gdy powolnym krokkiem szli na przód ujżeli postać zaczeli strzelać ale pociski ją omineły ... Chuck Noriss podszedł do jednego z nich i lekko uderzył  ... marines wyleciał poza maisto .... zaraz potym pozostała armia marines uciekła z miasta za krzyżakami ... ))

(( Nastała cisza bohaterowie w raz z armią stoją ... w tle dramatyczna muzyka ... ))

Koniec części 8 ...

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.