FANDOM


Don't Starve tom 1 - Wojny skrajności część 2

Poranek

Śwnia : Szefie Szefie ! Pacz kogo wytropiliśmy !


Świński wódz : Czego !?

Świnia : Jakiś dziwny zwierz ... zbiera  trawe patyki i kamienie.

Świński wódz : Po co mu te śmieci ?

Horrak : Szefie to ten dziwak którego wczoraj widzieliśmy ...

Świński wódz : Hryyy ... Co o tym myśli człeko kształtny ?

Horrak : Ten nasz koleś ?

Świński wódz : ta on będzie wiedział kim on jest ... w końcu to jeden z jego rasy. Dawać mi go tu!

Świnia : Szefie  !! On zniknoł !

Świński wódz : Co ?! z resztą nie obchodzi mnie to , zawracamy do świńskiego króla , raz na zawszę  skopiemy tyłki żabowatym!!

Tłum świń : (głośne okrzyki)

W tle Wilson obserwujący świnię z za krzaków...


[[ W tym samym czasie u Mermów'...]]

W tle odgłosy mermów ... powoli wchodzi Merm...

Zwyrodniały Merm : Czy Pan przemówił ... ?

Spaczony Merm szaman : Zaraz przemówi ...

(Nagle Pojawia się z dymu postać przemawiająca głośnym doniosłym głosem ... tłum Mermów pada na kolana)

Maxwell : Poczynania zostały poczęte ... Mój wkład zapoczątkowany ... wysłałem Grue by sprowadził do tego świata Hiszpańską inkwizycję ... (( nagle Grue wyrzuca Hispańską inkwizycje na środek sali...))   Czas nadchodzi ... wykonujcie swoje zadanie pamiętając że ... ONI zawsze patrzą...

Powstań ... 

Inkwizytor  : Zaraz co tu się dzie...

Maxwell : idź i wypełnia moja wolę ...

Inkwizytor : Yyyy okej ... i tak mi nikt nie płacił ...




{[Z powrotem u świń }]

Świnia : Hej paczcie !! Złapaliśmy tego zwierza ... (( Rzucają Wilsona na podłogę ... ))


Wódz świń : Co tu robiłeś ?!

Wilson : Ja ? ... nic ja tu tylko sprzątam ...

Wódz świń : Myśliż że możesz mnie okłamać!?

Wilson : Yyy ...

Wódz świń : Dosyć brać go !!

Szef : NIE! Zostawcię go !

((Świnię zamilkły ...))

Wilson : szept : kto to ?

(( Postać zbliża się głośnymi krokami ...))

Horrak : To najważniejszy i najmądrzejszy  koleś jakie go zna cała nasza świńska rasa ...

(( Postać wyłania się z dymu...)

(( Muzyka zaskoczenia ))

Wilson : Ty ty jestes człowiekiem ??

Szef : Tak a czego sie spodziewałeś ?

((odgłosy świerszczy ))

Wilson :Yyy ... Czy ktoś  mi wytłumaczy o co cho ...

Szef : Nie mamy na to czasu! Musimy szybko iść do świńskiego króla ... wszystko wytłumacze ci po drodzę!

((Muzyka z Władcy pierścieni ))


Koniec części 2 ...

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.