FANDOM


UWAGA!

UWAGA!

Łopowiadanie pisane na siłę. Może być kiepskie. Albo i nie... Z resztą, ostrzegałem.

Ciało naukowca spadło do przepaści. Zbuntowany robot odwrócił się w poszukiwaniu kolejnych ofiar. Ale Wickerbottom i Wendy już nie było. WX-78 pomyśłał, że pewnie schowały się w ruinach.

-BIAŁKOWCY SĄ TACY PRZEWIDYWALNI

Mylił się. Dziewczyny wiedziały, że robot tak pomyśli. I dlatego uciekły na powierzchnię.

.....................................................................................................................................................................

Maxwell z zaciekawieniem oglądał zachowanie marionetek. WX błądził po ruinach, tymczasem zbliżał się czas koszmaru. Wickerbottom i Wendy zgubiły ich szukającą różdżkę, więc poszukiwanie przedmiotu było trudne. Demon zachichotał. Nagle do sali tronowej wpadła jego mama. Natychmiast zobaczyła co się święci.

-Maxwell! Znowu oszukujesz?! Szlaban na grę przez tydzień! A teraz niech wracają do swojego świata!

-Ale mamo!

-Zrób to!

-No dobrze...

-A teraz marsz do pokoju!

.....................................................................................................................................................................

-SYSTEM ZNÓW DZIAŁA-mruknął WX obok świecącej bulwy. Nagle wszystko do niego dotarło. Już domyślił się, kto stworzył wirusa. A teraz został sam. Bez niczego. W bazie danych przejrzał kodeks robotów. Za stworzenie wirusa karą było 8 lat więzienia. Za wirusa, który zaszkodził  systemowi karą było dożywocie. A za NAJWIĘKSZE SZKODY (czyli skrzywdzenie drugiego człowieka) karą była śmierć.

Robot wiedział, co musi zrobić. To nie była tylko zemsta.

To była sprawiedliwość.

Pingwin i jego ogłoszenia

  • Tak, nazwę ogłoszeń będę zmieniał, kiedy zmienię avek.
  • Oto pan wśiekły sześcian: [>_<]
  • Dawajcie w komentarzach pomysły na następną serię. Zależy mi na KAŻDEJ propozycji :)
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.