FANDOM


Waverly zapukała do mieszkania Williamia. Otworzył jej.

-Witaj!-przywitał się-Co cię do mnie sprowadza?

-Mam te pajączki.

-Och... To wejdź.

Kobieta weszła do mieszkania. William nie był studentem, jedynie mieszkał niedaleko. Postawiła terrarium na komodzie. Cztery pająki chowały się w mini-grocie. Dwa z nich pluły pajęczyną. Para żółto-czarnych pajączków skakała bardzo wysoko. Tylko dwa czarne zachowywały się spokojnie.

-Ładne...-przyznał mężczyzna-Nazwałaś je?

-Te dwa co plują to Fredzio i Magda. Pozostałe "jaskiniowce" to Piotr i Pola. Te skoczne to Hop i Skoczka. A te spokojne, to Wincenty i Wiola-odpowiedziała Waverly.

-Pogrupowałaś je?

-Fredzio i Magda nazwałam spluwaczami. Piotr i Pola to na razie pająki jaskiniowe. Hop i Skoczka... Zastanawiam się, czy nie nazwać ich wojownikami, bu lubią się bić. Wincenty i Wiola wciąż są po prostu pająkami. William zajmij się nimi. Nie wolno trzymać ich w akademi, dopiero teraz przeczytałam regulamin.

-Spoko!

-Karm je drobnymi kawałkami mięsa. Tu masz lekarstwo, jakby się pochorowały.

........................................................................................................................................................................

Wortox wciąż wił się z bólu. Wallace i Wickerbottom wyszli. Niestety nie zamknęli drzwi. Piątka osiłków weszła do ich domu.

-Patrzcie, to ten frajer!-zwrócił uwagę jeden z nich. Nagle Wortox zaczął wyglądać jak jakiś diabeł. Powstał otoczony płomieniami.

-OD TERAZ TO WY MI SŁUŻYCIE!!!-krzyknął diabeł-JUŻ NIE MACIE IMIENIA!!! TERAZ BĘDZIECIE ZNANI JAKO ONI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Piekielne ręce porwały piątkę łobuzów. Wrócili w kapturach władając mroczną mocą.

-A teraz macie wolny czas-odparł spokojnie Wortox-Znajdzcie sobie jakąś zabawkę, czy coś.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.