FANDOM


Jakież było zdziwienie Wicekrbottom, kiedy zamiast "Pozaświatowców" wyciągnęła książkę "Baśniobór" (również polecam). Przyrzała się obiektowi. Zakładka była taka sama. Dołożyła trochę drewna do ognia i spędziła noc rozmyślając.

...........................................................................................................................................................................

Woodie wstał. Obejrzał swój las. Faktycznie, drzew było 15. Zajrzał do lodówki. Szynka, dżem, miód... Zaraz, dżem? Woodie nie miał garnka! Pewnie ktoś mu to podrzucił. Zjadł szynkę i poszedł poskarżyć się Willow, bo pewnie ona spaliła 16 drzewo.

...........................................................................................................................................................................

Wendy wstała. Przyjrzała się kryształowi. W środku drzwi wydawał jej się czerwony... Może coś jej się stało z oczami? Wickerbottom miała okulary, może coś zaradzi.

...........................................................................................................................................................................

-Czemu spaliłaś moje kolejne drzewo?-zapytał Willow Woodie.

-Nie spalałam twoich drzew!-obroniła się Willow.

-Każdy tak mówi. A co z tamtym lasem?

-Jakim tamtym? Miałeś tylko jeden las, nie spalam ani jednego twojego drzewa!

I wtedy Woodie przypomniał sobie, że jego stary las miał 15 drzew. I że jego drzewa były średniego wzrostu. Zaczerwienił się i odszedł. Willow w ramach zemsty za fałszywe oskarżenia podpaliła mu kawałek spodni.

-Nie wszystko się zgadza-mruknął pod nosem-Coś tu się fajczy?

...........................................................................................................................................................................

Wendy stanęła obok Wickerbottom.

-Czy ty też masz wrażenie, że jakby nie wszystko się zgadza?-spytała Wendy.

-Ja mam!-wykrzyknął Woodie już z ugaszonym tyłkiem i przybył do obozu.

-Nie jesteśmy u siebie-odparła bibliotekarka.

-Nie przenieślimy się w miejscu...-powiedział Woodie-Sugerujesz, że w czasie?

-Nie. Według kalendarza, wczoraj był ten sam dzień w którym wyruszyliśmy.

-Prima aprilis?-zasugerowała Wendy.

-Nie, dzisiaj jest 7 maja. Sugeruję, że przenieśliśmy się w... wymiarze.

-Nie rozumiem-powiedział Woodie.

-W tym wymiarze historia potoczyła się inaczej niż w naszym. Na przykład tutaj mam inną książkę, niż normalnie.

-Więc postanowione-rzekła Wendy-Dziś wracamy do siebie.

........................................................................................................................................................................

Wilson strzegł portalu. Woodie, Wendy i Wickerbottom po cichutku skradali się po drugiej stronie kamiennego muru. Wilson zajrzał do lodówki. Wtedy cała trójka przeskoczyła przez murek i pobiegła do drzwi. Wendy pilnowała, aby jej kryształ nie spadł na ziemię. Trójka podróżników wskoczyła do portalu.

-STAĆ!-zawołał Wilson. Ale oni już jego nie słyszeli.

Letnie Nowości Dla mocnych kości

  • Wakacje już się kończą więc ostatnia szansa na wzięcie udziału w Konkursidle.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.