FANDOM


Dziś będzie trochę krócej :C

-Cześć-odpowiedziała Wendy.

-Jestem Stefan-powiedział Stefan i zrobił jedwab z tyłka.

-A ja Wendy

-No więc... opowiedzieć ci czemu tak wygladam?

-Jasne!

Stefan opowiedział jej swoją historię.

-To ciekawe-odpowiedziała dziewczynka-Może zostaniemy przyjaciółmi?

-Dobra-odpowiedział Stefan-Przepraszam na chwilę.

Stefan pobiegł do lasu. Kiedy był daleko powiedział:

-NIEEEEEEEEE! Co powiedziałem nie tak?! Czemu?! No nic, tzreba się cieszyć tym co ma.

Pająk wrócił do obozu. Wieczór już nadchodził. Wendy położyła na ziemi dziwny kwiat. Nagle z kwiatku wylazł duch z kokardką.

-Kto to jest?-spytał Stefan

-To Abigail, moja siostra-odpowiedziała Wendy.

-Siema Abigail!

-Ona nie ma ust.

Wendy miała rację. Abigail jak każdy duch był pozbawiony zdolnosci mówienia.

-Będziesz spał w namiocie?-spytała.

-Nie...Będę pilnować obozu.

Kiedy dziewczyna położyła się spać, Stefan razem z Abigail pilnował obozu. Nagle usłyszał syk w ciemności. Poszedł sprawdzić kto to jest. Szedł w stronę odgłosu. Nagle spotkał Huberta-pająka wojownika.

-Co tu robisz, Hubert?-spytał Stefan.

-Skradam się, aby zrobić coś mrocznego-odpowiedział Hubert.

-Co?

-Niedługo jedno z waszej trójki nie przeżyje.

Stefan szybko rozdeptał Huberta i poszedł do obozu. Zamierzał ostrzec Wendy. Nie, nie będzie jej budzić. A może jednak? Nie, powie rano. Nadszedł poranek. Wendy stała nieco głodna i zjadła nieco marchewek.

-Co sie działo nocą?-spytała Stefana.

-A, nic-odpowiedział.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.