FANDOM


Świat znów stał się wyraźny. Wendy spojrzała na swój kryształ.

-Żółty-powiedziała. Woodie, Wickerbottom i Wendy opuścili portal. Obok stał Wilson.

-I jakie rezultaty?-zapytał Wilson-Znaleźliście Alexa i mój cylinder?

-E... Nie-odpowiedziała Wickerbottom po czym odwróciła się do reszty-Na wszelki wypadek nic mu nie mówmy-szepnęła. Woodie spojrzał w stronę obozu Wolfganga. Zamiast żałosnego, słomianego muru, który Wolfgang nazwał "Ekologicznym", stała tam wysoka kamienna ściana.

-Gdzie jest Wolfgang?-zapytał drwal i wskazał na obóz.

-Kto to jest Wolfgang?-zapytał naukowiec-Tam mieszka Wortox-dodał. Cała trójka spojrzała na niego w osłupieniu.

-Ten tekst na pewno skojarzy ci się z Wolfgangiem-rzekła  Wendy-"Wolfgang jest silny"!
Wortox portrait

-Kojarzy mi się z tekstem Wortoxa "Wortox jest szybki!".

-Powiedz nam coś o nim.

-Już wczoraj wam mówiłem. I przedwczoraj. Nie zamierzam powtarzać tego po raz trzeci.

Wickerbottom, Woodie i Wendy wyszli z obozu, po czym skierowali się do obozu Wortoxa. Czerwona postać z rogami siedział na dywanie i medytowała.

-O witajcie-przywitał się diabeł po czym wstał i posłał uśmiech Wickerbottom.

-Powiedz nam coś o sobie-poprosiła Wickerbottom.

-Dla mojej damy wszystko

Bibliotekarka aż otworzyła oczy ze zdumienia.

-Przegrałem zakład z Maxwellem i tak się tu znalazłem. Potrafię podpalać przedmioty własnymi rękoma, dzięki czemu cieszę się szacunkiem Willow, ale ta jest dla mnie za młoda. Ogień mnie nie zabija, tylko regeneruje. Potrafię również rozpolacić ognisko zadkiem. Wortox jest szybki!

Nagle ściemniło się. Wortox wypiął się na ognisko i... puścił bąka, który je rozpalił. Wickerbottom spojrzała na diabła z obżydzeniem. Jak jej odpowiednik w tym wymiarze mógł zakochać się w tym diable? Wortox rozłożył 4 śpiwory.

-Ale ja nie śpię-odparła Wickerbottom.

-Nie żartuj. Przecież każdy może spać. Widziałem jak spałaś wiele razy-powiedział Wortox. Bibliotekarka poczuła lekkie ukłucie zazdrości. Nigdy nie udało jej się pożodnie przespać, tym bardziej w śpiworze i w namiocie.

-A teraz pozwól, że zasnę-ziewnął diabeł i od razu zaczął chrapać. Woodie i Wendy również ułożyli się do snu. Wickerbottom całą noc rozmyślała. W tym wymiarze była nieszczęśliwa. Musi wrócić do domu.

Letnie nowości dla mocnych kości

  • Jakiś pomysł na nazwę dla serii?
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.