FANDOM


Nastał dzień. Wendy obudziła się. Podeszła do Wickerbottom.

-Jak noc?-spytała dziewczynka.

-Ciągle myślałam nad tym Wortoxem... Chcę do domu-odparła Wickerbottom.

-A nie martw się. Zerwiesz z nim.

-Właśnie nie. Jeśli ja z nim zerwę, ja z tego wymiaru będzie nieszczęśliwa.

-A może inna ty chciała z nim zerwać?

-Zrobiłaby to dawno. W końcu to inna ja.

Woodie wstał. Spojrzał na dziewczyny.

-O czym rozmowa?-zapytał.

-Wickerbottom chce  wrócić do domu-odpowiedziała Wendy.

-A, przeżyjesz-zwrócił się do bibliotekarki Woodie-Ustalmy sprawę jasno: jak nam się nie spodoba, to idziemy z tobą.

........................................................................................................................................................................

Wendy przyjrzała się obozowi. Wydawał się być taki sam. Zajrzała do skrzyń. Nic się nie różniło. Zajrzała do Chestera. Zaraz, Chestera? Przecież nie miała Chestera. Cóż, fajnie jest mieć towarzysza.

........................................................................................................................................................................

Piętnaście, Szesnaście, SIedemnaście, Osiemnaście! Woodie nie mógł uwieżyć, jakie ma szczęście! Od razu zabrał się do ścinania. Pamiętał o odpowiednich przerwach, aby to znów się nie wydarzyło... Tak czy siak podobało mu się.

........................................................................................................................................................................

W obozowisku znajdował się namiot. Wickerbottom zajrzała do skrzyni. Pięć śpiworów w tym 2 futrzaste! Tu zdecydowanie nie pasowała. Zebrała potrzebne rzeczy. Ku zdziwieniu znalazła zegarek na łańcuszku i książkę "Hipnoza: Poradnik dla początkujących".

........................................................................................................................................................................

Wendy i Wickerbottom obserwowały jak Woodie ścina drzewa. Po jakimś czasie skończył i podszedł do dziewczyn.

-I jak?-spytał.

-Wendy świat niczym się nie różni od poprzedniego, więc nie zawiera głosu-odparła Wickerbottom.

-Ja tu zostaje. Idźcie bezemnie.

-Właśnie nie możemy. Kiedy wy spaliście, ja obliczyłam, że jeśli nie pójdziemy we trójkę, szanse na powrót do domu będą jeszcze mniejsze niż są teraz.

-A mnie to nie obchodzi, zostaję tutaj.

-Dobrze. Ale za nim to zrobisz, zobacz mój nowy zegarek na łańcuszku-powiedziała bibliotekarka i zaczęła machać przedmiotem przed nosem Woodiego. Drwal znieruchomiał.

-Udało się?-zapytała Wendy.

-Sprawdzę-odpowiedziała hipnotyzerka-Woodie, jesteś teraz Gobblerem. Głodnym Gobblerem.

Drwal pobiegł do krzaka i zaczął opychać sie jagodami. Wendy roześmiała się

-Woodie, kiedy pstryknę, nie bedziesz już gobblerem i będziesz chciał z nami iść!

Wickerbottom pstryknęła. Woodie przestał robić z siebie idiotę.

-To co? Idziemy?-zwrócił się do dziewczyn drwal.

Letnie Nowości Dla Mocnych Kości

Którą nazwę dla serii wybierasz?
 
3
 
0
 
6
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sie 30, 2013, o godzinie 15:20.
Oddanych głosów: 9
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.