FANDOM


No kurczę! Przed chwilą miałem tu opowiadanie, a teraz mi skasowało! Co gorsza, zapomniałem, co napisałem! No dobrze. Zacznijmy jeszcze raz.

-To musimy odegrać to opowiadanie jeszcze raz?!-oburzyła się Wickerbottom. Oni muszą wystąpić, bo mam mało dublerów. Dublerem Wilsona na przykład, jest świnia. Proszę bohaterowie, zgódźcie się!

-Dobrze-powiedział Wilson-Ale proszę, nie rób nam na złość jak poprzednio. Wiesz jak tyłek króla świń śmierdzi?!

Nie, nie wiem. Ale tym razem potraktuję was lepiej.

-No ja myślę-powiedziała Willow-Moja zapalniczka już prawie nie działa!

To na czym skończyliśmy? A tak. Nasi bohateowie musieli odbudować łódź. Nie starczyło im materiałów na taka dużą, jak na początku, więc zrobili żaglówkę. Wilson znowu sterował. Reszta siedziała na ławce. Nagle o coś uderzyli. Potem zabrzmiał alarm samochodowy. To Wes! W jego aucie skończyło się paliwo! Chcąc nie Chcąc, dołączył do bohaterów. Usiadł na miejscu Wolfganga. Kiedy Wolfgang wrócił, usiadł na Wesie.

-Czekaj!-powiedział Waxwell-W tej scenie naż statek rozwalają macki. Możemy to pominąć?

No dobra. Ale przez ciebie stracę kilku czytelników! No więc pomijamy scenę rozwalania, i od razu przechodzimy do momentu, kiedy wszyscy utonęli. WX-78 się zepsuł i wystrzelił jak torpeda, zabierając ze sobą Waxwella, Wendy, Willow i Woodie'go. Dolecieli na wyspę. Tym czasem reszta naszych bohaterów... zaraz.... skoro nie ma sceny z mackami, to nie ma i macek! Czyli co teraz robić?! Bo trzeba wam wiedzieć, że ta trójka chwyciła sie macki, która wyrzuciła ich na ląd. Trzeba będzie improwizować... POWIETRZE IM SIĘ KOŃCZY! CO TERAZ? CO TERAZ? CO TERAZ? Wiem! Nagle przypłynęły pingwiny. Płynęły w stronę wyspy. Bohaterowie chwycili się ich i dopłynęli. A żeby był jakiś humor, to zrzucicimy na wesa zgniłe jajko! Koniec.

Mogło się nie podobać,wiem. Ale sorry! WIELKIE SORY!
Plik:I m sorry.jpg

Wiem, że straciłem teraz wielu czytelników. Ale zwalam winę na Wickerbottom!

-Ej!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.