FANDOM


Tego się chyba nikt nie spodziewał. A dlaczego część pierwsza? Żeby było napięcie.

Pewnego dnia Wilson zdał sobie sprawę, że na tej wyspie robi się już nudno. Zapytał o to sąsiadów: Willow i Woodie’go. Podzielili jego zdanie. Woodie spytał o to Wendy i Wolfganga, a Willow Wickerbottom i Waxwella (nikt nie myślał, że jest Maxwellem, bo był niższy. Sam Waxwell zaczął sądzić, że nie jest demonem). Na samym końcu zapytali Wesa i WX-78, bo chcieli przetestować  Prawie-Empatio-Modulator robota. Nie obdarzał już ich nienawiścią, tylko trochę obrażał, ale wszyscy jakieś i tak woleli to, niż nic. Wracając do wyspy, wszyscy postanowili zbudować łódź.  Woodie i Wes poszli ściąć drzewa. Wolfgang i Wendy poszli po jakiś materiał na żagiel. Waxwell znał się trochę na wyspie, więc opowiadał, gdzie są inne wyspy. Wilson i Wickerbottom rysowali plan łodzi, a reszta mogła robić co chce. Willow więc podpalała las, w którym nie było nikogo, a Wx-78 przyglądał się pracy pszczół. Kiedy Woodie, Wolfgang, Wes, i Wendy wrócili, zaczęto budować łódź. Szybko zrobili maszt, prawą i lewą burtę, oraz bocianie gniazdo. Był też kajuty, które mieściły po dwie osoby. Była tylko jedna wodoodporna, w której umieścili WX-78 i Willow. W pozostałych kajutach  mieszkali:

  • Wolfgang i Wes
  • Wendy i Woodie
  • Wilson i Waxwell
  • Wickerbottom

Na bocianim gnieździe siedział Woodie, Wilson sterował, Wendy gotowała, a Wickerbottom oceniała żywność. Reszta nie miała zajęć. Czasem pojawiały sie małe problemy...

Nasze postacie dryfowały na morzu. Dookoła nie było ani jednej wysepki. Zbiżała się zima, więc wszyscy zabrali ciepłe ubrania. Nagle o statek coś uderzyło. Wolfgang, Woodie, Wilson i Wickerbootom spojrzeli, co powoduje zamieszanie. To były pingwiny.

-Czemu one walą dziobami w nasz statek?-zdziwił się Wilson.

-Knują coś. Jak wszystkie ptaki-odpowiedział Woodie.

-Po prostu przerwaliśmy im migarcję. Teraz próbują zniszczyć nasz statek, aby spokojnie ją kontynuować-wytłumaczyła Wickerbottom.

-Wolfgang nie rozumie-odparł Wolfgang-I jest silny.

-Statek nie pozwala pingwinom przejść, więc chcą go zniszczyć-powoli tłumaczył Wilson.

-Wolfgang jest silny i nie rozumie.

-Wolfgang jest silny, a pingwiny, które nie są silne, chcą zrobić Wolfgangowi au-powiedział Woodie. Wszyscy oprócz Wolfganga, spojrzeli na niego zdziwieni.

-Wolfgang jest silny i rozumie, bo Woodie umie ładnie mówić-rzekł Wolfgang.

-Ej ludzie!-krzyknął Waxwell, który zastąpił Woodiego na bocianim gnieździe-Zbliżają się burzowe chmury. I śnieg chyba nie będzie z nich padać.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.