FANDOM


Do tego wpisu namówił mnie Matek. Tak jak poprzednio, jeśli się nie podoba, proszę mówić, co jest nie tak.

Na świńskim domku przysiadł kruk. Zaczął krakać, aby obudzić świnkę, która tam mieszkała. Krakał dobre pięć minut. Zero reakcji. Użył komórki i zadzwonił do swoich kumpli. Dziesięć kruków krakało kolejne pięć minut. Znowu brak odpowiedzi. Króki zaczynały odlatywać, a kruk - który nazywał się Edgar - został tam. Co za śpiochy z tych świń! Edgar cicho westchnął. Nagle jak burza z domu wyszła świnia i powiedziała: "Wyspać się nie dadzą!" i zaczęła rzucać w kruka czym popadnie. Nie trafiła w kruka, za to wybiła okno swojego domu. Kolejne pięć minut kruk nagrywał na telefonie, jak świnia wybija okna w całej wiosce. Wrzucił to Don't Booka. Tytuł brzmiał: "Niszczyciel Światów". Spojrzał na zegarek. Była dziesiąta. Odleciał. Jednak Świnka Eugienia wciąż rzucała kamieniami, nawet nie patrząc na miejsce, gdzie był kruk. Jednak nagle sobie przypomniała w co ma walić. Spojrzała na dach swojego domu. Pomyślała, że jest tak dobrym strzelcem, że zestrzeliła go, nawet tego nie widząc. Zapomniała również, że wybiła wszystkie okna. W spaniałym humorze weszła do domu. Do godziny szesnastej oglądała telewizję. Jednak zanim zaczęła oglądać "Najnowsze Nudne Newsy" musiała wybrać: czy zjeść popcorn, czy zgniliznę. Wybrała zgniliznę (No to już było totalnie głupie!). Zaczęła oglądać. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Zobaczyła tam pająka. "Błe! Obrzydliwa kreatura! Pewnie zje wszystkim mózgi, wątrobę i... mózgi!"-myślała świnia. Otworzyła drzwi. Powiedziała znudzonym (bo na przerażony była zbyt zanudzona telewizją) głosem: "zabiję cię", ale pająk zdążył już wejść do domu i ukraść miskę z popcornem. Zaczęła go gonić i dogoniła. Pająk w końcu uciekł, ale (na szczęścię!) był posiniaczony. Resztę dnia spędziła opowiadajac wszystkim, jak to uchroniła króla, dzielnie zabijac tysiące pająków, kiedy reszta była na kajakach.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.