FANDOM


Właściwie nie wszyscy byli chętni pomóc Stefanowi: Praktycznie Tylko Wendy go znała. Na szczęście mogła liczyć na Wilsona. Czas zachędzić innych!

Wortox siedział na swoim tronie. Pięć zakapturzonych postaci weszło do jego sli tronowej.

-Jak tam idą wam prace?-zapytał Wortox

-Skończylyśmy już wszystkich. Niedługo ich wypuścimy.

Wróćmy jednak do naszych bohaterów. Próbowali zachęcić różne osoby. Rozdzielili się-Wilson ma zachęcić Willow i Wolfganga, a Wendy Wickerbottom i Woodiego. WX-78 akurat zniknął. No dobra, zaczynamy!

Wilson vs. Willow

-No weź-powiedział Wilson-Musiz się zgodzić!

-A będę mogła tam podpalać?

-W sumie tam już jest wszystko podpalone.

-E... Może być.

Wendy vs. Wickerbottom

-No proszę! Chodź z nami!-błagała Wendy

-Powtarzam jeszcze raz: DIABŁY NIE ISTNIEJĄ!

-No proszę, pójdź!

-Ale wysłuchasz mojego wykładu o zanoidach.

-Dobra.

Wilson vs. Wolfgang (negocjacje dla mistrzów =0)

-WIEM, ŻE JESTEŚ SILNY!-krzyknął Wilson kompletnie tracąc cierpliwość-ALE CZY CHCESZ Z NAMI IŚĆ!?!?!?!

-Wolfgang jest silny

-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!

-A Wolfgang będzie silny, jak tam pójdzie?

-Tak?-Wilson spojrzał na niego spojrzeniem mówiącym: "Are you stupid?". Wolfagng odpowiedział spojrzeniem: "Tak".

Wendy vs. Woodie

-To idziesz?-spytała Wendy.

-A będę mógł ścinać drzewa?

-Nie ścianaj ich za dużo-odparła Lucy.

-Ale i tak pójdę-odpowiedział Woodie.

Spotkanie miało się odbyć w obozie Wendy. Wendy oczywiście przyszła. Potem dobiegł Wilson. Czekali chwilę. Pojawiła się Wickerbottom, zaraz po niej Wolfgang. Czwórka czekała godzinę, ale Willow i Woodie nie się pojawili. Jednak Wilsonowi zdawało się, że widział ich cienie...

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.