FANDOM


Wendy szła przez las. Nagle zauważyła Woodiego ze smutną miną.

-Cześć Woodie!-powiedziała Wendy-Czemu jesteś smutny?

-Obrażam się na Willow!-odparł Woodie, a w jego głosie dało się słyszeć irytację-Podpaliła mój prywatny las!

-I tak wszystko kiedyś zginie-odpowiedziała Wendy uśmiechając się smutno.

-Gdzie idziesz?

-Do Wilsona. Przebiorę się za Abigail i będę go straszyć.

-Przecież Wilson się jej nie boi.

-Nie, od kiedy zobaczyła go podczas kąpieli w stawie...

-Och... Mogę iść z tobą? Nie zepsuję numeru

-No dobra

W trakcie leśnej wędrówki napotkali drogę prowadzącą do Wilsona. Kiedy opuścili puszczę, napotkali Wickerbottom czytającą książkę "Pozaświatowcy: Świat bez bohaterów" (gorąco polecam =]). Bibliotekarka siedziała na kamieniu a niedaleko latał czerwony ptak podśpiewując wesoło.

-Witaj-przywitała się Wendy.

-Cześć-odpowiedziała Wickerbottom-Słyszeliście o nowym wynalazku Wilsona?

-Nie-odpowiedział Woodie.

-Samodzielnie zrobił portal na wzorze Drzwi Maxwella. Kiedy wysłał tam świnię, wróciła, ale z innym wyglądem.

-A skąd ty to wiesz?-spytała Wendy.

-WX-78 ćwiczy odczepianie części. Odczepił sobie głowę i szpiegował Wilsona. Kiedy ten zasnął, robot znów ją nałożył.

-Może tam chodźmy?-zaproponował Woodie-Może wrócę przystojniejszy.

-Niezły pomysł, ale trzeba się przygotować. W plecaku mam włócznię i trochę prowiantu. A co wy macie?

-Kwiat Abigail, mięso z króliczka oraz prześcieradło-odparła Wendy.

-Lucy, trochę drewna i popcorn-odpowiedział Woodie.

-Tyle raczej nam wystarczy. Na wszelki wypadek trzymajmy się razem.

.......................................................................................................................................................................................................

Do obozu przyszli wieczorem. Wilson był już w namiocie. Wendy zrezygnowała z wykręcenia numeru. Cała trójka po cichutku podeszła do drzwi. W środku maszyny coś błysnęło.

-Co się tam tak błyszczy?-zawołała Wendy i wbiegła do drzwi.

-Wendy!-zawołali Wickerbottom i Woodie i wbiegli śladem dziewczynki. Rzeczuwistość zawirowała. Świat przestał być wyraźny. Potem było widać już tylko ciemność.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.